nordseememorial

Rejs „Daru Szczecina” do Hanstholm

    Minęło 35 lat od tragedii jaka wydarzyła się podczas sztormowej nocy 10 stycznia 1975 roku w duńskim porcie Hanstholm. Trawler rybacki "Brda" z gdyńskiego "Dalmoru" uległ awarii w główkach portowych, zdryfował na wewnętrzny falochron i zatonął. W katastrofie zginęło 11 rybaków. W czerwcu ubiegłego roku jacht "Stary" płynąc na Islandię zatrzymał się w tym porcie, a załoga złożyła na falochronie kwiaty i zapaliła znicze. Po powrocie z rejsu, idąc za podpowiedzią byłego rybaka z "Odry" Wojtka Seńkowa postanowiłem zrobić wszystko, by w miejscu tragedii umieścić tablicę pamiątkową.

    Należę do pokolenia tych żeglarzy, którzy kiedyś w odległych zagranicznych portach wielokrotnie korzystali z pomocy starszych braci - rybaków. Cieszę się, że wreszcie możemy im w taki symboliczny sposób podziękować. W dniu 26 września br. do Hanstholm zawinie "Dar Szczecina", a jego załoga weźmie udział w uroczystości odsłonięcia pięknej, mosiężnej tablicy autorstwa szczecińskiego plastyka Zdzisława Sobierajskiego. W tablicy oprócz tekstu upamiętniającego rybacką tragedię umieszczona została informacja o internetowej stronie www.nordseememorial.org, która w zamierzeniu pomysłodawców ma być wirtualną tablicą poświęconą pamięci polskich marynarzy, rybaków i żeglarzy.

         Przedsięwzięciu patronuje Morski Instytut Rybacki w Gdyni. Patronat honorowy sprawują prezydenci Szczecina, Świnoujścia i Gdyni oraz Rotary Club Szczecin, patronat medialny: Nasze MORZE i JACHTING. Dr Zbigniew Karnicki z MIR, swoim zaangażowaniem sprawił, że pomysł udało się zrealizować w całej rozciągłości.

     Zapraszamy załogi jachtów, które będą żeglować po wodach Morza Północnego do zawinięcia do Hanstholm w dniu 26 września i wzięcia udziału w uroczystości odsłonięcia tablicy. Wszystkich zapraszamy do wspólnego budowania wirtualnej tablicy pamięci.

Maciej Krzeptowski


Popłynęliśmy, odsłoniliśmy, wróciliśmy. Niby nic wielkiego, jednak kiedy zobaczylyśmy wzruszenie i wdzięczność przybyłych na uroczystość członków rodzin zmarłych tragicznie rybaków z Brdy, poczuliśmy, że naszym udziałem sta lo sę coś waznego, coś waznego nie tylko dla nas, ludzi bioracych udział w przygotowaniach, rejsie Daru Szczecina i samym odsłonięciu TABLICY.
Uroczystość za sprawą wielu ludzi i instytucjo dobrj woli w tym MIRU i DALMORU staraniem których do Hanstholm dojechali przedstawiciele rodzin, była piękna i wzruszająca. Silny wiatr, sztormowa, wdzierająca się na falochron fala, przypominała warunki panujące tu 10 stycznia 1975r. Tak też odebrali je uczestniczący w uroczystości bliscy zmarłych...
Na kei przy falochronie pojawili się nie tylko oni, było kilkoro Duńczyków pamiętających tamte wydarzenia, były władze portu, przedstawieciele Dalmoru, dr. Karnicki przedstawiciel MIRU, i dwie załogi polskich jachtów Idola (z załoga ze Świdnicy ŚKŻ Qbryg) oraz załoga Daru Szczecina, wśród niej główny organizator imprezy dr Maciej Krzeptowski...
Więcej na ten temat wkrótce....

Co piszą i mówią media
już we wtorek 27.09 świdnicka Teletop Sudety wyemitowała krótki news
W kolejny wtorek 05.10 ukazał się artykuł w Głosie Szczecińskim jest w nim trochę błędów merytorycznych, ale nie czepiajmy się...

                                                                                                                                                                                                              07.10.2010

Wystąpienie przedstawiciela rodzin tragicznie zmarłych rybaków, Andrzeja Krajniaka, na uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej w porcie Hanstholm w Danii dnia 26 września 2010 roku.


Szanowni Państwo

Żaden reportaż czy najbardziej sprawne pióro literackie nie jest w stanie oddać dramatu trawlera „Brda” i grozy okoliczności śmierci jedenastu członków jego załogi.

Okrutną śmiercią zginęli:


Antoni Krajniak – pierwszy oficer

Stanisław Kaczmarczyk – pierwszy mechanik

Tadeusz Łagus – drugi mechanik

Eugeniusz Matuszak – trzeci oficer

Edmund Krepel – starszy rybak

Mieczysław Sadowski – starszy rybak

Wacław Rusiłowicz – rybak

Stanisław Błażejewski – palacz

Hieronim Stajszczyk – palacz

Czesław Wiśniewski – palacz

Mieczysław Soja – kucharz


(modlitwa: Wieczny odpoczynek... )

W tym morzu i w tym porcie pozostali na wieczną wachtę: Eugeniusz Matuszak, Edmunt Krepel, Wacław Rusiłowicz, Stanisław Błażejewski i Mieczysław Soja.

Pozostałych sześciu rybaków pochowano na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni. Nazwiska wszystkich ofiar upamiętnione zostały przez dyrekcję Dalmoru na obelisku obok grobów.

Dramat ten szczególnie boleśnie dotknął rodziny ofiar- zagubione i bezradne wdowy i szesnaściorga dzieci w różnym wieku.

Kapitan Brdy popełnił szereg błędów, które doprowadziły do śmierci jedenastu członków załogi i rozbicia trawlera.

Jeszcze raz morze przypomniało, jakie stawia warunki rybakom, marynarzom i żeglarzom- -fachowość, wiedza i pokora wobec żywiołu, a nie buta, nonszalancja i bezradność, co niestety, cechowało dowódcę Brdy.

Zginęli rybacy, którzy do ostatniej chwili wypełniali swoje zawodowe obowiązki, nie przeczuwając tragedii. Wobec zaistniałych faktów można śmiało powiedzieć, że ponieśli śmierć męczeńską. Byli wartościowymi ludźmi pełnymi planów na przyszłość, a ich przedwczesna śmierć spowodowała wieloletni dramat jedenastu rodzin.

Dzisiaj stoi nas tu garstka, bo po tylu latach sytuacja rodzin jest bardzo różna. Ale w imieniu wszystkich członków rodzin obecnych na tej uroczystości, jak i tych, którzy nie mogli przyjechać, mogę powiedzieć, ze jesteśmy wzruszeni, szczęśliwi i wdzięczni wszystkim ludziom dobrej woli, dzięki którym możemy naszym bliskim oddać hołd w miejscu, gdzie przedwcześnie stracili życie, a niektórzy znaleźli tu miejsce wiecznego spoczynku. Odjedziemy stąd ze świadomością, że pamięć o naszych Mężach, Ojcach i Braciach w tym dalekim porcie będzie żyła tak długo, jak długo będzie tu ta tablica.

Jesteśmy wdzięczni i z serca dziękujemy pomysłodawcom umieszczenia tablicy w porcie Hanstholm, a więc: panu Wojciechowi Seńków, wieloletniemu rybakowi i żeglarzowi oraz kapitanowi Maciejowi Krzeptowskiemu, który konsekwentnie pilotował realizację tej idei.




PANIE MACIEJU,
 
WYDARZENIE, KTÓRE PRZEZ 35 LAT BYŁO POWTARZAJĄCYM SIĘ SNEM,
 SPEŁNIŁO SIĘ DZIĘKI LUDZIOM DOBROCI, BEZINTERESOWNOŚCI,
DOBREGO SERCA.
W DOBIE '' GONITWY '' SĄ  JESZCZE LUDZIE , DLA KTÓRYCH CZŁOWIEK- PAMIĘĆ O NIM JEST PONAD WSZYSTKO.
Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM / A JEST ICH WIELU/ , ŻE MOGŁAM BYĆ W TYM TRAGICZNYM MIEJSCU GDZIE ZGINĄŁ MÓJ TATA WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI. BO ZAŁOGA STATKU TO JAK RODZINA, NIE MAJĄ NIC TYLKO SIEBIE I PRACĘ. GDZIE W TYCH TRUDNYCH WARUNKACH JAKIM JEST  MORZE, MOGĄ LICZYC TYLKO NA SIEBIE. ICH BLISCY SĄ  DALEKO OD NICH - MYŚLAMI ZAWSZE PRZY NICH.
SEN STAŁ SIĘ  JAWĄ - A CI, KTÓRZY NIGDY NIE WRÓCILI DO SWOJEGO PORTU DOCZEKALI SIĘ TABLICY NA SWOIM OGROMNYM GROBIE.
Z PEWNOŚCIĄ KTOŚ STANIE I W ZADUMIE ZAPALI IM SWIECZKĘ.
 
 
DZIĘKUJĘ
Grażyna Janicka
córka Czesława Wiśniewskiego
Dnia 1-10-2010 o godz. 23:50





Więcej zdjęć jest tu:


MEDIA o rejsie

Tv TTS

jachting

Nasze Morze



DAR SZCZECINA historia, dane techniczne dostępne sa tu: wikipedia
Strona oficjalna jachtu


napisz
dopisz
brda
spons
tablica
historia




home

film czI

Film Zeglarze Rybakom cz I.


film cz II

Film Żeglarze Rybakom cz II

news

News w Tv Teletop Sudety







galeria

Galeria zdjęć z rejsu Daru Szczecina do Hanstholm


galerie

kontakt z administratorem
strony